Wypadek za zabłoconej drodze

Witam. W poniedziałek 12 września 2011 około godziny 6.20 miałem kolizję drogową. Otóż wchodząc w dość ostry zakręt przy obowiązującej prędkości straciłem panowanie nad kierownica, auto zaczęło się ślizgać jak na lodzie...

Nie jesteś zalogowany.

Wypadek komunikacyjny - aktualne tematy :

#1 2011-09-18 10:52:04

ezlife
New member
Zarejestrowany: 2011-09-18
Posty: 3

Wypadek za zabłoconej drodze

Witam.
W poniedziałek 12 września 2011 około godziny 6.20 miałem kolizję drogową. Otóż wchodząc w dość ostry zakręt przy obowiązującej prędkości straciłem panowanie nad kierownica, auto zaczęło się ślizgać jak na lodzie. Ponieważ z naprzeciwka wyłonił się inny samochód, ostatnimi siłami usiłowałem uniknąć zderzenia czołowego co skończyło się wylądowaniem na drzewie. Oczywiście była straż pożarna i policja. Auto nadaje się do kasacji (przesunięty silnik i skrzynia biegów, oraz zdewastowana rama). Droga była pokryta grubą warstwą błota. Strażacy po zdarzeniu spłukali błoto z zakrętu.

Teraz wnioski-
Jest ogromne prawdopodobieństwo że traktory wyjeżdżające na drogę asfaltową zostawiały na nawierzchni sporo ilości gliny z pod kół, a gdy przyszła burza i ulewa zrobiło się błoto. Moje pytanie jest następujące - czy jest możliwość starania się o odszkodowanie od właściciela drogi. Czy ma to w ogóle jakiś sens (ponieważ część osób podpowiada mi że nie ma sensu, a druga że powinienem się kłócić). Nie dostałem żadnego mandatu za spowodowanie zagrożenia. Tylko pouczenie za niedostosowanie prędkości do panujących warunków na drodze. Przejeżdżałem tamta droga wiele razy i nic takiego mi się nie przydarzyło. Ale skoro strażacy spłukiwali drogę to znaczy że obciąża kosztami akcji właściciela drogi. Leśniczy powiedział że już 2 dni wcześniej, gdy było sucho była tam gruba warstwa suchej gliny. Pytanie czy jeżeli już chciałbym się kłócić czego bym potrzebował aby zacząć walkę chociaż o odszkodowanie w wysokości równowartości mojego auta. Niestety nie miałem wykupionego AC, czego teraz żałuje bo nie miałbym teraz problemów z wrakiem stojącym na podwórku, którego po prostu nie opłaca się oddać na złom i dostać marne 400 zł.

Offline

 

#2 2011-09-20 13:10:10

Robercik
Member
Zarejestrowany: 2011-08-10
Posty: 17

Re: Wypadek za zabłoconej drodze

Jeżeli jest to droga krajowa, to za szkodę powinna zapłacić GDDKiA. Powinna, bo ja wiadomo sprawa nie jest prosta.  Jeżeli zarządca tego odcinka na którym miał Pan wypadek ubezpieczony nie jest, wówczas zostaje panu skierowanie sprawy do sądu. Oczywiście bardzo ważna jest dokumentacja. Jeżeli na miejscu była policja, to jak rozumiem sporządzono stosowny protokół. Jeżeli nie, to bardzo ważne, żeby taki był. Czy istnieją jakieś fotografie, które mogłyby potwierdzić stan nawierzchni z tamtego feralnego dnia?

Offline

 

#3 2011-09-20 16:15:02

ezlife
New member
Zarejestrowany: 2011-09-18
Posty: 3

Re: Wypadek za zabłoconej drodze

Tak, mam zdjęcia nawierzchni, strażaków spłukujących drogę i stan auta zaraz po zdarzeniu. Co do protokołu to żaden nie został wystawiony. Dostałem tylko notkę na temat zabrania dowodu rejestracyjnego ze względu na skasowany przód. Byłem w KPP w Świeciu i tam powiedziano mi że mogą mi wystawić ewentualne zaświadczenie że brałem udział w zdarzeniu drogowym za 17 zł.

Offline

 

#4 2011-09-22 16:34:25

Robercik
Member
Zarejestrowany: 2011-08-10
Posty: 17

Re: Wypadek za zabłoconej drodze

Zgodnie z art. 20 ustawy o drogach publicznych "Do zarządcy drogi należy w szczególności: przeprowadzanie okresowych kontroli stanu dróg, ze szczególnym uwzględnieniem ich wpływu na stan bezpieczeństwa ruchu drogowego, wykonywanie robót interwencyjnych, robót utrzymaniowych i zabezpieczających."

Oczywiście zarządca drogi będzie najprawdopodobniej argumentował, że nie dostosował Pan jazdy do warunków na drodze, zresztą pisał Pan już o tym. Może się okazać tak, że potrzebna będzie opinia rzeczoznawcy, ten zaś pobiera stosowne wynagrodzenie. Na szczęście można je wliczyć do roszczeń.

Offline

 

Podobne tematy :

Wypadek w Portugalii/Lizbona, szkoda całkowita Audi A6 - Witam, przyjechałem jakiś czas temu na wybrzeże Portugalii Audi A6 2,7 Avant, ostatnio odebrałem znajomego z lotniska w Lizbonie, po 5min jazdy autostradą, Portugalczyk stracił kontrolę nad autem (nowe M5) na zakręcie i wleciał w nas bokiem przy 140km/h i zabrał na bandy skończyło się dachowaniem kilkukrotnym,samochody są zniszczone całkowicie, Audi ma dziury w dachu, pourywane tylne drzwi,z przodu został tylko silnik widoczny, znajomy został zabrany do szpitala z powodu bólu karku,na szczęście został wypuszczony po kilku godzinach testów, że wszystko dobrze...

wypadek - odszkodowanie za uszkodzenia w opel insignia - czy wiecie jak mogę uzyskać odszkodowanie za kolizję z innym pojazdem nie z mojej winy , za uszkodzony samochód - opel insignia, rok produkcji 2009...

wypadek z krowami w tle - Dwa tygodnie temu miałem stłuczkę.. z krowami. Jechałem ulicą i nagle zauważyłem na drodze cztery krowy...

Wypadek nie z mojej winy, odszkodowanie - Mój problem wygląda tak: kiedy jechałem do pracy miałem wypadek nie z mojej winy. Wiozłem jeszcze syna (8 lat), miał zostać u dziadków...

Odszkodowanie osobowe - wypadek komunikacyjny - Witam, Brałem udział w wypadku komunikacyjnym w którym sprawca wjechał w tył mojego auta z taką prędkością że samochód zaklasyfikowano do kasacji...

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB